piątek, 30 grudnia 2011

Odszkodowanie gdy coś spadnie na samochód

Nie zawsze możemy być spokojni o samochód pozostawiony na parkingu. Oczywiście najczęstsze uszkodzenie jest spowodowane uderzeniem drugiego pojazdu. Zazwyczaj są to drobne szkody często tylko zarysowania lakieru. Ale zdarzają się też inne przypadki przykładowo coś spadnie na pojazd pozostawiony na parkingu przed blokiem. Załóżmy że z balkonu spadła pod wpływem słabego wiatru słabo zamocowana doniczka. Czy w takich okolicznościach właściciel auta ma szanse uzyskać jakiekolwiek odszkodowanie na naprawę samochodu. Odpowiedź jest jak najbardziej twierdząca. W sumie właściciel uta może się strać o odszkodowanie z dwóch źródeł pod warunkiem spełnienia określonych warunków. Najkorzystniej gdyby posiadał polisę autocasco. Przyjmijmy ze posiada taką polisę. W tym przypadku najwygodniej jest uzyskać odszkodowanie z polisy autocasco. Udowadniać winy czy zaniedbania mieszkańca bloku za wiele nie trzeba wystarczy że wiadomo będzie tylko kum on jest. Myślę że w tym przypadku właściciel pojazdu czekałby na odszkodowanie około 30 dni. Obecnie gdy sprawa vatu w częściach i kosztach robocizny została ustalona przez Sąd Najwyższy to nie powinno być kłopotu z wysokością odszkodowania. Ale to jest wariant optymistyczny bo nie każdy ma polisę AC. W takim przypadku pozostałaby druga droga – uzyskać odszkodowanie od mieszkańca. Istotną kwestią jest czy uzna się czyn (zaniedbanie) za przestępstwo. Jeśli tak istnieje możliwość otrzymania rekompensaty w procesie karnym przykładowo jako obowiązek naprawienia szkody. Jednak czas wykonania tego obowiązku może być długi i nie ma gwarancji że w ogóle sprawca wykona ten obowiązek chociażby w części. Można złożyć pozew o odszkodowanie do sądu. Proces można powiedzieć że jest wygrany. Problem tylko czy mieszkaniec będzie wypłacany i czy nasze odszkodowanie nie pozostanie tylko na papierze.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz